Dell Latitude 3400 – niedroga propozycja dla młodych firm

Dell tradycyjnie zaprezentował w obecnym roku nową serię laptopów

Dell tradycyjnie zaprezentował w obecnym roku nową serię laptopów. Seria biznesowa Latitude wzbogacona została o kilkadziesiąt nowych urządzeń, w tym tytułowy model 3400. Według producenta jest on przeznaczony dla rozwijających się firm, które nie posiadają jeszcze środków, by zakupić pracownikom bardzo mocne i drogie komputery. Sprawdzamy jakie są jego możliwości.

Co kryje wnętrze?

Dell tradycyjnie zaprezentował w obecnym roku nową serię laptopówPierwsze co rzuca się nam w oczy po sprawdzeniu listy konfiguracyjnej to procesor. W laptopie będą występować albo Celerony od Intela, albo modele Core ósmej generacji. W najbogatszym wariancie będą miały cztery rdzenie i będą to jednostki z serii i7-U. Dell Latitude 3400 posiada płytę główną, na której zainstalować można aż do 32 GB pamięci operacyjnej RAM włącznie. Różne warianty będą zapewne sprzedawane z rozmiarami pamięci rzędu 4 GB, 8 GB, 12 GB, 16 GB i tak dalej.

Co na zewnątrz?

Urządzenie posiada 14-calowy wyświetlacz, który jest dobrym kompromisem między wielkością laptopa, a rozmiarem samego ekranu. Laptop będzie łatwo przenieść, załadować do walizki czy plecaka, a jednocześnie komfortowo pracować z rozdzielczością HD (1366 na 768 pikseli) lub Full HD (1920 na 1280 pikseli). Co ciekawe, w wersji Full HD możemy wybrać wyświetlacz z obsługą dotyku i działać na laptopie jak na zwykłym smartfonie czy tablecie. Dell Latitude 3400 (http://laptopy-biznesowe.pl/2019/06/jaki-jest-idealny-laptop-dla-malej-rozwijajacej-sie-firmy/) będzie przechowywał dane na dysku w technologii SSD o pojemności aż do 1 TB.

Co bardzo ważne, komputer ten w bogatszych wariantach wyposażeniowych będzie posiadał dedykowaną kartę graficzną NVIDIA MX130 mającą 2 GB własnej pamięci wideo GDDR5. Czyżby był to ukłon w stronę inżynierów, którzy używają aplikacji w środowisku 3D? Zapewne z tego całkiem ekonomicznego laptopa będą mogli zrobić dobry użytek także projektanci, geodeci i tak dalej.

 

Obraz z dell.com
awatar autora
Krzysztof Szewczyk Moderator
Od czasów szkolnych fascynowało mnie rozkręcanie komputerów na części, by przekonać się, co tak naprawdę kryje się pod obudową. Kiedyś potrafiłem godzinami siedzieć przy starym Commodore 64 czy Amidze, testując nowe gry i sprawdzając, czy można jeszcze bardziej wycisnąć z nich wydajność. Dziś z podobnym zapałem przyglądam się najnowszym modelom laptopów, procesorom i kartom graficznym, szukając w nich ducha dawnych pionierów informatyki.