Dell Latitude 3480 – dla małej i dużej firmy

Większość użytkowników wbrew pozorom nie potrzebuje laptopa z dużym wyświetlaczem
Autor zdjęcia: dell.com

Niewielki, ale jednocześnie wydajny laptop, to obecnie podstawa działalności wielu firm. W większości przypadków nie potrzebują one stacjonarnych komputerów, a ich wymagania w zupełności zaspokoi nowy 14 – calowy Dell Latitude 3480. Jest on dostępny aż w trzech wersjach, różniących się od siebie parametrami, dzięki czemu każdy użytkownik dobierze konkretny model do swoich potrzeb.

Niewielki, ale o dużej mocy

Większość użytkowników wbrew pozorom nie potrzebuje laptopa z dużym wyświetlaczem
Autor zdjęcia dellcom

Większość użytkowników wbrew pozorom nie potrzebuje laptopa z dużym wyświetlaczem. Przekątna 14 cali to nie tak mało, jak się wydaje, a Dell Latitude 3480 wyróżnia się dodatkowo wysoką jakością obrazu, ostrego i o dobrym odwzorowaniu kolorów. Taka wielkość wyświetlacza znacznie zmniejsza rozmiary komputera, który można nazwać w pełni mobilny. Jednocześnie zachowuje on doskonałe parametry pracy, dzięki zastosowaniu procesorów Intela należących do rodziny Kaby Lake. Na płycie głównej znajdziemy między innymi modele z serii Core i3, i5 oraz najbardziej wydajne Core i7. Pamięć RAM można rozszerzyć nawet do 32 GB, wykorzystując kości DDR 4, a pamięć masowa to klasyczne dyski talerzowe o pojemnościach do 1 TB lub ultraszybkie dyski SSD.

Prawdziwa ozdoba każdego biurka

Nowy Dell Latitude 3480 zachwyca nie tylko drzemiącą w nim mocą, ale i eleganckim wyglądem, dzięki któremu będzie doskonale prezentował się na biurku. Firma słynie ze swojego prostego, nieco ascetycznego designu, a stonowaną, ciemną kolorystykę, rozjaśniają jedynie metaliczne wstawki i charakterystyczne okrągłe logo na pokrywie wyświetlacza. Zadbano również o pełne bezpieczeństwo danych, stosując system Dell Data Protection, czyli oprogramowanie szyfrujące wszystkie informacje zawarte na dysku komputera. Wykorzystuje się także szyfrowanie sprzętowe i można też zamówić model laptopa wyposażony w czytnik linii papilarnych i kamerę na podczerwień służące do weryfikacji użytkownika.

awatar autora
Krzysztof Szewczyk Moderator
Od czasów szkolnych fascynowało mnie rozkręcanie komputerów na części, by przekonać się, co tak naprawdę kryje się pod obudową. Kiedyś potrafiłem godzinami siedzieć przy starym Commodore 64 czy Amidze, testując nowe gry i sprawdzając, czy można jeszcze bardziej wycisnąć z nich wydajność. Dziś z podobnym zapałem przyglądam się najnowszym modelom laptopów, procesorom i kartom graficznym, szukając w nich ducha dawnych pionierów informatyki.