Notebook do częstych podróży – jaki wybrać?

Badania pokazują, że dużo osób decyduje się finalnie na komputery z serii Fujitsu LifeBook S938
Autor zdjęcia: pixabay.com

Nierzadko – na przykład ze względu na pracę – zmieniacie miejsce swojego położenia? Zastanawiacie się, co wziąć pod uwagę wybierając notebooka do delegacyjnych podróży? Jeśli interesuje Was taka tematyka, to zapraszamy do poniższego wpisu.

Czym powinien cechować się dobry notebook?

Badania pokazują, że dużo osób decyduje się finalnie na komputery z serii Fujitsu LifeBook S938
Autor zdjęcia pixabaycom

Badania pokazują, że dużo osób decyduje się finalnie na komputery z serii Fujitsu LifeBook S938 (o których także tutaj). Czy jest to dobre podejście do tematu? Przeanalizujmy to krok po kroku. Nie da się ukryć, że osoby, które nierzadko podróżują potrzebują notebooka, który będzie miał kompaktowe gabaryty. Jak to jest w tym przypadku? Nie można na pewno pod żadnym pozorem narzekać. Urządzenia elektroniczne tego typu posiadają wagę nawet 1,19 kg – zakładając wersję z ekranem bez dotyku. Jeśli wybierzecie panel dotykowy, to waga zwiększy się o 0,13 kg. Ten noteabook biznesowy posiada ekran o przekątnej 13,3 cali. Mamy tutaj do czynienia z wariantem Full HD (1920 x 1080) lub WQHD (2560 x 1440) – wszystko tak naprawdę zależy od preferencji konkretnego Klienta. Można zatem powiedzieć, że pod tym względem notebook spisuje się bardzo dobrze. Przede wszystkim dla wielu podróżujących liczą się kompaktowe rozmiary, dzięki czemu można przeglądać swoje zasoby nawet jadąc w autobusie, pociągu, na tylnym siedzeniu samochodu itp.

Co jeszcze trzeba uwzględnić? Nie da się ukryć, że przedsiębiorcy cenią sobie nie tylko lekką konstrukcję, ale także wydajność. Warto zwrócić uwagę na fakt, że mamy tutaj do czynienia z procesorem Intel Core Kaby Lake Refresh (4 rdzenie), 24 GB pamięci czy naprawdę wydajną kartą graficzną. Opcjonalnie każdy może wyposażyć ten nowoczesny notebook biznesowy również w modem LTE. Mamy tutaj również napędy DVD/RV, który może służyć na przykład do oglądania filmów lub przygotowywanych przez szefa materiałów szkoleniowych itp. Nic więc dziwnego, że nie brakuje osób, które chętnie decydują się na komputery tego typu.

awatar autora
Krzysztof Szewczyk Moderator
Od czasów szkolnych fascynowało mnie rozkręcanie komputerów na części, by przekonać się, co tak naprawdę kryje się pod obudową. Kiedyś potrafiłem godzinami siedzieć przy starym Commodore 64 czy Amidze, testując nowe gry i sprawdzając, czy można jeszcze bardziej wycisnąć z nich wydajność. Dziś z podobnym zapałem przyglądam się najnowszym modelom laptopów, procesorom i kartom graficznym, szukając w nich ducha dawnych pionierów informatyki.