E-bankowość, czyli który bank króluje na komórkach?

fot. lenovo.com

Posiadacze kont internetowych mogą zlecać przelewy poprzez urządzenia mobilne, gdyż większość banków oferuje tą opcję. Zaczęło się od iKO, czyli usługi PKO BP. Usługa w pierwotnym założeniu pozwalała na wgląd do konta internetowego za pośrednictwem telefonu komórkowego. W chwili obecnej za pośrednictwem iKO możemy zlecać przelewy, opłacać rachunki lub po prostu sprawdzać stan konta. Po PKO BP, większość banków w krótkim czasie wdrożyło swoje systemy m-płatności. Który bank oferuje zatem najlepsze usługi mobilne? Poniżej ranking.

Miejsce 3: PKO SA

Monitory panoramiczne (typu 3/4) nie mają problemów z IPKO
fot lenovocom

Choć użytkownicy często narzekali na wyświetlanie się witryny (niektóre monitory IPS w wersji deskopowej źle wyświetlały obraz) na komputerze, o tyle nie mogli nie docenić wersji mobilnej. PKO SA oferuje w zasadzie każdy rodzaj płatności, a prowizje za transakcje są w zasadzie minimalne.

Miejsce 2: mBank

Jeden z najszybciej rozwijających się banków Europy. mBank zadebiutował ze swoją m-usługą niedługo po PKO BP. System cieszy się wysokim poziomem zabezpieczeń, a ponadto świetnie sobie radzi z nietypowymi urządzeniami mobilnymi (ultrabook, tablety o niestandardowej rozdzielczości). mBank nie pobiera wysokich prowizji od transakcji.

Miejsce 1: PKO BP

Usługi m-płatności cieszą się w PKO BP dużą popularnością. Instytucja stale modyfikuje i ulepsza flagowy produkt – iKO. Marka zasługuje na uznanie z powodu minimalnych prowizji lub ich braku. Strona w wersji mobilnej wyświetla się bardzo dobrze. Podobnie jest w przypadku ekranów. Nawet monitory panoramiczne (typu 3/4) nie mają problemów z IPKO (ta sama usługa co iKO, lecz w wersji deskopowej).

Tak wygląda ranking najlepszych usług bankowych w wersji mobilnej. Napiszcie pod tematem, czy macie podobne zdanie jak my.

awatar autora
Krzysztof Szewczyk Moderator
Od czasów szkolnych fascynowało mnie rozkręcanie komputerów na części, by przekonać się, co tak naprawdę kryje się pod obudową. Kiedyś potrafiłem godzinami siedzieć przy starym Commodore 64 czy Amidze, testując nowe gry i sprawdzając, czy można jeszcze bardziej wycisnąć z nich wydajność. Dziś z podobnym zapałem przyglądam się najnowszym modelom laptopów, procesorom i kartom graficznym, szukając w nich ducha dawnych pionierów informatyki.