Lenovo ThinkPad P53s – 15,6″, 14 godzin, SSD i NVIDIA Quadro

Chiński producent Lenovo na rynku przez ostatnie lata zdążył zdobyć rynek przez indywidualne podejście do swoich klientów

Chiński producent Lenovo na rynku przez ostatnie lata zdążył zdobyć rynek przez indywidualne podejście do swoich klientów. W jego ofercie każdy znajdzie coś dla siebie. Podobnie jest w sytuacji przedsiębiorców i projektantów. Seria Lenovo ThinkPad w roku 2019 została ponownie odświeżona o nowe stacje robocze z serii P. Najnowszy ThinkPad P53s to odsłona podobna do oryginalnego P53 – P53s od oryginału różni się wyłącznie w niewielkim stopniu.

Lenovo ThinkPad P53s – połączenie sporego ekranu i podzespołów do obróbki CAD

Chiński producent Lenovo na rynku przez ostatnie lata zdążył zdobyć rynek przez indywidualne podejście do swoich klientów

Lenovo ThinkPad P53s to sprzęt, który zdecydowanie można zaliczyć do górnej półki wydajnościowej. Nie jest on przeznaczony stricte do typowych zadań konsumenckich, a raczej optymalizacji procesów pracowniczych w aplikacjach do renderowania, CAD czy przetwarzania dużych, skomplikowanych operacji i obliczeń. Z tego powodu w jego wnętrzu znalazły się podzespoły właśnie tej klasy. Ich lista prezentuje się następująco (można dowolnie łączyć):

  • procesor: do Intel Core i7 8. generacji (najpopularniejsze modele: i7 8565U i 8665U),
  • pamięć: od 8 do 48 GB pamięci RAM DDR4-2400 MHz w dwóch gniazdach,
  • karta graficzna: NVIDIA Quadro P520 – 2 GB pamięci wideo GDDR5,
  • dysk twardy: 256 GB – 2 TB NVMe SSD,
  • wyświetlacz: 15,6″ w rozdzielczości 4K UHD lub FHD; pierwszy to matryca IPS o jasności 500 nitów z Dolby Vision i 100% pokryciem gamy kolorów Adobe; drugi to matryca dotykowa/zwykła IPS o jasności 250 nitów i 45% pokryciem gamy kolorów NTSC.Dla wygody użytkownika wstawiono dwa porty USB-C (jeden Thunderbolt 3), dwa porty USB 3.1 gen 1., HDMi 1.4b, a także czytni kart pamięci microSD. Znalazły się tutaj też złącza takie jak: Mini Display Port 1.4, czytnik kart SD/SDHC/SDXC, RJ-45 i złącze dokujące.
Obraz z news.lenovo.com
awatar autora
Krzysztof Szewczyk Moderator
Od czasów szkolnych fascynowało mnie rozkręcanie komputerów na części, by przekonać się, co tak naprawdę kryje się pod obudową. Kiedyś potrafiłem godzinami siedzieć przy starym Commodore 64 czy Amidze, testując nowe gry i sprawdzając, czy można jeszcze bardziej wycisnąć z nich wydajność. Dziś z podobnym zapałem przyglądam się najnowszym modelom laptopów, procesorom i kartom graficznym, szukając w nich ducha dawnych pionierów informatyki.