Jaki laptop do pracy zdalnej w domu?

Zmiana charakteru wielu zawodów na bardziej cyfrowy przyczynia się do tego, że coraz więcej osób zaczyna pracować w domu

Zmiana charakteru wielu zawodów na bardziej cyfrowy przyczynia się do tego, że coraz więcej osób zaczyna pracować w domu. Do pracy zdalnej prócz szybkiego łącza internetowego potrzeba również wysokiej jakości sprzętu. W dobie cyfryzacji coraz częściej nie ma potrzeby, by pracownik przebywał fizycznie 5 dni w tygodniu w biurze, gdyż swoje obowiązki może wykonywać w domowym zaciszu. Jaki laptop wybrać do pracy zdalnej?

Laptop Lenovo do pracy w domu?

Zmiana charakteru wielu zawodów na bardziej cyfrowy przyczynia się do tego, że coraz więcej osób zaczyna pracować w domuUrządzenia Lenovo od kilku lat goszczą zarówno w profesjonalnych biurach jak i w domach prywatnym. To dlatego, że są wysokiej jakości sprzętem w atrakcyjnej cenie. Jednym z nich jest Lenovo ThinkPad P15s, to znakomity produkt przeznaczony dla osób, które chcą pracować w domu (więcej tutaj) bez obaw, że laptop będzie się przycinał, zawieszał i wyłączał. Jego dużą zaletą jest wysokiej jakości bateria, pozwalająca na długą pracę bez konieczności ciągłego ładowania. ThinkPad Lenovo ma cztero lub sześciordzeniowe procesory Intel Core Comet Lake, a obraz wyświetlany jest na matrycy o przekątnej 15,6 cala. Na tym urządzeniu w szybki sposób napiszemy artykuł do biura, wykonamy projekt dla szefa, czy połączymy się z innymi pracownikami w formie wideokonferencji.

Seria ThinkPadów jest wręcz stworzona do pracy zdalnej. Konstrukcja ThinkPada jest znakomicie chłodzona i bardzo cicha. W trakcie pracy urządzenie pracuje niemal bezgłośnie. Niemniej istotne są znakomite urządzenia wskazujące — klawiatura i gładzik, dzięki temu długie i żmudne pisanie nie będzie męczące dla naszych palców. Urządzenie zamknięto we wzmocnionej obudowie, odpornej na wstrząsy i chroniącej wrażliwe komponenty przed uszkodzeniami.

W przypadku tak zaawansowanego produktu nie mogło zabraknąć bogatego zestawu portów pozwalającego na podłączenie urządzenia do drukowania, pendrive czy tabletu i telefonu.

Obraz StockSnap z Pixabay
awatar autora
Krzysztof Szewczyk Moderator
Od czasów szkolnych fascynowało mnie rozkręcanie komputerów na części, by przekonać się, co tak naprawdę kryje się pod obudową. Kiedyś potrafiłem godzinami siedzieć przy starym Commodore 64 czy Amidze, testując nowe gry i sprawdzając, czy można jeszcze bardziej wycisnąć z nich wydajność. Dziś z podobnym zapałem przyglądam się najnowszym modelom laptopów, procesorom i kartom graficznym, szukając w nich ducha dawnych pionierów informatyki.